Najlepsza Hodowla Dogów Błękitnych 2006, 2007 i 2008
ASZRA - Najlepsza Suka Hodowlana 2006, 07, 08 i 2009,
!!! ZWYCIĘZCA ŚWIATA WETERANÓW 2009 !!!
BIS Weteranów Klubu Doga 2009
Najlepsza Grupa Hodowlana Węgierskiego Klubu 07, 08 i 09
Najlepsza Grupa Hodowlana Austriackiego Klubu 2009
!!! EL CORAZON viceZWYCIĘZCĄ ŚWIATA 2008 !!!

CZARINA i CAIRO Najlepsza Para
Polskiego Klubu Doga 2006 i 2007
Węgierskiego i Litewskiego Klubu 07
Witamy
Dogi niemieckie towarzyszą nam od lat. Mieszkają razem z nami, mają swoje prawa i swoje kanapy. Nasz dom jest ich domem, ale rygorystycznie wymagamy też od nich czystości i ładu, jaki sami chcemy utrzymać w mieszkaniu i ogrodzie. Mój pierwszy błękitny dog niemiecki towarzyszył narodzinom i wychowaniu naszego synka, teraz przy Arminie rodzą się kolejne pokolenia, a nasz syn jest dla szczeniaków najczulszą niańką. Uważamy, że dla rodzin, które chcą mieć wspaniałego przyjaciela, opiekuna i obrońcę, dog niemiecki to wspaniała rasa. By poznać bliżej dogi niemieckie polecamy strony naszych przyjaciół, a także stronę Klubu Doga Niemieckiego, z której pochodzi wzorzec i opis rasy.
My i nasze dogi
Kiedy byłam dzieckiem, na mojej ulicy, dwa domy dalej, mieszkał błękitny
dog niemiecki, ogromna jak mi sie wtedy wydawało, suka, Asta. Podobnej nie
widziałam latami, aż do momentu, gdy na Ursynowie zobaczyłam Joannę Milewską
i jej psa. Znów błekitny i dog niemiecki. AZJA FINA z Łużycy. Azja miała cudowny
charakter. Spokojna, opanowana, mądra (PO 1), całym sercem oddana swojej pani.
Taka była też jej córka, India (INDIA Patland
po IZMIRZE z Łużycy), którą dostałam od Asi za przysłowiową złotówkę i za
obietnicę oddania jej szczeniaka z pierwszego miotu Indii.
India żyła przeszło 12 lat. Najpierw ze mną i z moimi rodzicami. Potem pokochała
mojego męża i naszego syna Armina. Pilnowała wózka na spacerach gdy jeździłam
w parku na wrotkach. Jeździła z nami na wakacje i weekendy. Była opiekunką
rodziny, w której pojawił się nowy, niezwykle ważny członek. Ale sama India
dzieci nie miała. Zmarła w 1995 roku. Nie przypuszczałam wówczas (Asia pewnie
też nie), że kiedykolwiek wypełnię złożoną jej obietnicę i zrewanżuję się
za wspaniały prezent jaki mi zrobiła.
Stało się to za sprawą mojego męża, który z okazji naszego powrotu do domu
na Sadybie, postanowił mi zrobić prezent. Cóz by innego, jesli nie błekitny
dog niemiecki. Oczywiście suczka. W maju 1997 roku pojechaliśmy z wizytą do
hodowli Herbu Zadora Moniki Dowgiałło. Po wejściu, kiedy obskoczyła nas gromada
maluchów wiedziałam już, że rodzina nam się powiększy. Z miotu "gwiazd" (stars)
na "S" wybraliśmy... Zuzię (SUZANNE VEGA Herbu
Zadora). Z Zuzią przyjechaliśmy do Torunia po 14 miesiącach, na pierwszą wystawę.
Zgłaszał mąż (też po raz pierwszy w życiu) i pomylił klasy - młodziutką Zuzię
zgłosił do klasy otwartej. Na ringu stanęłam w grupie czterech suk, obok Moniki
Dowgiałło. Zuzia wygrała klasę, a potem porównanie z championem. Nie zapomnę
tych braw, kiedy nasz malec, niewiele wyższy od suki w kłębie, szedł z nią
samodzielnie po ringu honorowym trzymając w ręku smycz. Nie tylko Armin był
dumny... W drodze powrotnej do Warszawy mój mąż Andrzej oświadczył: skoro
Zuzia zdobyła BOB-a wśród dorosłych, to stać ją na to by zostać championką
w klasie młodzieży! W poniedziałek już wysyłał zgłoszenia. Zuzia w ciągu dwóch
miesięcy została młodzieżowym championem, a w następnym sezonie wystawowym
zrobiła championat Polski. W 1999 roku Andrzej zarejestrował przydomek "Modry
Efekt" (na cześć podziemnego czeskiego zespołu rockowego). Zaczęliśmy powoli
rozglądać się za mężem dla Zuzi odkładając ciągle finalną decyzję. Pracowałam
wtedy jako dziennikarz, na etacie i bałam się, że nie dam rady odchowac szczeniąt.
Na miot "A" trzeba było zatem poczekać do lata 2001
roku.
Partnerem Zuzi okazał się dużo młodszy od niej Młodzieżowy Zwycięzca Europy
z 2000 roku - Louis (LOUIS Medium) z hodowli
Beaty Fedak. Do Beaty, prawdę mówiąc, przyjechaliśmy popatrzeć na starszego
Micka, ale ten już był we Włoszech. Gdy z domu wypadł Louis błyskawicznie
zdobył nasze serca. Miot "A" (sierpień 2001) uważamy
za bardzo udany, a przy tym bardzo liczny. Wychowaliśmy bowiem 4 psy i aż
7 suczek z tego skojarzenia. Wszystkie dzieci trafiły w bardzo dobre ręce
i z większością nowych domów naszych szczeniąt mamy stały kontakt. Wymieniamy
się informacjami i zdjęciami ( zobacz: szczenięta
/ miot A ). Joannie Milewskiej mogłam wreszcie zrewanżować
się za Indię. W nowym domu Asi w Korabiewicach koło Mszczonowa zamieszkała
Samcia (AKSAMITKA Modry Efekt ).
W naszym domu pozostała moja ukochana Pysia (ASZRA Modry
Efekt), a my na dobre weszliśmy do "dożej ferajny". Aszra jest naszą wystawową
dumą, bez wątpienia przebijającą sukcesy wystawowe matki. To pobudziło nasze
hodowlane aspiracje. W marcu 2003 Zuzia została matką miotu
"B" z równie ciekawym skojarzeniem z linii Medium - młodym i obiecującym
Leonem (IZYDOR Medium).
Miot "C" (kwiecień 2004) to już dzieci Aszry. Pojechalismy z nią do Włoch
do hodowli del Regno di Fantasia Danilo Dozio. Ojcem pierwszych szczeniąt
Aszry był czarny Hannover del Regno di Fantasia. CZARINA
i jej bracia CAIRO i COOL
JAZZ odnoszą chyba więcej sukcesów niz ich mama, a w czarnym kolorze trzeba
jeszcze zmierzyć się z arlekinami.
Miot "D" (kwiecień 2005) - to dzieci BIJOU
Modry Efekt. Urodziły się w Krakowie.
Z powodów rodzinnych musiałam odłożyć krycie Aszry i gdy zaczęłam szukać ojca
jej drugiego i najprawdopodobniej ostatniego miotu, chciałam czegos specjalnego.
Zauroczył mnie czarny CACAO de Garaba. Pomysł podróży
do Hiszpanii, w dodatku zimą, wszystkim wydawał sie szalony. Ale zrobiłam
to, z nieocenioną pomocą Asi, doswiadczonej hodowczyni żółtych dogów.
Wydaje mi sie że było warto. Zresztą oceńcie sami, zapraszamy do galerrii
szczeniąt z miotu "E".
W domu została druga córcia Aszry, ESPAGNOLA,
wreszcie błękitna i taka, jaką zamawiałam u Pysi - podobna do niej.
Córeczka CZARINY - obowiązkowo czarna... Czarne
dogi są piękne. Zobaczymy jak wyrośnie mała czarna GALIZIA.Zatem
historia toczy się dalej...
Patrz Aktualności





